sobota, 12 stycznia 2013

Internetowy sklep rencisty

Masz swój sklep

Robisz w nim własne zakupy - z rabatem

Zapraszasz do niego klientów

Zarabiasz - Robisz biznes e_commerce

Robisz zakupy nawet z 90 % rabatem... czyli - Robisz zakupy za 150 zł. a płacisz 10% ceny - 15 zł.

Nie do wiary

Pomysł jest innowacyjny a jednocześnie „banalnie prosty” – Ideą projektu jest obniżenie kosztów utrzymania przeciętnej polskiej rodziny.

Robienie zakupów taniej i wygodniej, a przy okazji dobrze (bardzo dobrze) na tych zakupach zarabiać.

Konia z rzędem jeśli pokażesz sklep, albo market, który tylko za to, że robisz tam zakupy, wypłaca Ci gotówkę.

Zobacz, o ile mogą być tańsze zakupy. Ile możesz zarobić robiąc tylko zakupy.

Skontaktuj się ze mną: Skype - grazynapreska


Potrafisz, zarejestruj się teraz


Rejestracja jest prosta, ale jako nazwę użytkownika podaj nazwę przyjemną, niezbyt długą - będzie ona w Twoim linku. Może to być też Twoje imię, nazwisko, lub pseudo. (Gdybyś po poznaniu projektu uznał/a, że to nie dla Ciebie bez problemu wyrejestrujesz się). PO rejestracji zaraz otrzymasz swój sklep i link do niego. Po wykonaniu tego kroku, zrób drugi krok: Patrz skype.

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Nowy Rok - Nowe życie

Nowy rok czas zacząć dziś.

Postanowienia Noworoczne są do niczego. To tylko chwilowy płomień. Szybko się zapala i jeszcze szybciej gaśnie.

To MUSI Być DECYZJA

Dziś podejmuję decyzję zmiany swojego życia.

To wielki krok. - Pierwszy krok zawsze jest wielki i najtrudniejszy.
Człowiek ubogi, żyje w przekonaniu, że takie życie jest mu przeznaczone. (mentalność) - Nie widzi perspektyw dla siebie. To sprawia, że ma przed sobą WIELKIE zadanie. Zmienić swój mentalny świat ubóstwa w świat bogactwa.

Mały krok wystarczy na początek - On i tak będzie ogromny. Ponad nasze możliwości.

Jak dokonać takiej zmiany, gdy wokół nas bieda? Gdy widzimy tylko braki i martwimy się tylko o zapełnienie pustego worka - gospodarczego.

Kto szuka, kto naprawdę chce, odpowiedź na pytanie znajdzie - Na każde pytanie.

czwartek, 13 września 2012

Ty kupisz, ja zarobię

W ramach programów partnerskich zarabiam na polecaniu książek,  poradników, e-booków itd.  Co nie znaczy, że je wszystkie czytam. Nikt nie jest w stanie przeczytać wszystkich polecanych książek. To byłoby tak, jakby bibliotekarzowi kazać przeczytać wszystkie książki w bibliotece,  by wiedział, co poleca. Jemu nie starczyłoby czasu, a nam czasu i pieniędzy.  Działając w programach partnerskich, aby przeczytać trzeba kupić.

Pokazuję na stronach, blogach książki, ale.... Nie specjalnie polecam. Gdy to robię, piszę, że przeczytałam. I tak ludzi to nie przekonywuje. A jeśli nawet, to.... Jak na psów ogrodnika przystało, robią co się da, by ominąć link partnerski w celu zakupu. Aby tylko nie dać komuś zarobić. To jest śmieszne, bo przecież nie tracą na tym a i tak dają komuś zarobić. Nie płacą więcej, to tylko wydawnictwo, księgarnia dzielą się z partnerami PP. zarobionymi pieniędzmi, za promocję.  Ale nie wszyscy są psami ogrodnika. - Są ludzie, którzy nie patrzą, komu dają zarobić. Interesuje ich kupno pozycji a nie kto na tym zarobi.

 W większości każda książka jest polecana w sposób tak przekonywujący jakby polecający ją przeczytał. Co wcale nie znaczy, że tak jest. Można poczytać trochę opinii o książce, poszukać informacji na poruszane w niej temat, opisać własnymi słowami i polecać. A czy jest to pozycja naprawdę godna czytania, to już inna sprawa.

 Na szczęście książki często objęte są gwarancją satysfakcji - szczególnie poradniki, wiec niezadowolony klient, może oddać o otrzymać zwrot pełnej (często) kwoty.

Ja polecam gdy przeczytam i uznam, że książka jest warta przeczytania. na przykład. Przed laty czytałam książkę Bodo Schäfera „Droga do finansowej wolności” i wtedy na pewno bym ją polecała, a nawet dziś. Jednak jeśli miałabym dać komuś wybór, to przede wszystkim poleciłabym mu każdą dowolną książkę Roberta Kioysaki. Reklama - Promocja? Tak! W tym każdy chwyt est dozwolony. MANIPULACJA _ Przede wszystkim. Rzecz w tym, że nieliczni wiedzą, że są manipulowani, a jeszcze mniej ludzi ma świadomość, że manipulacji ulega. Prawie nikt nie da sobie tego powiedzieć. Bo to wstyd, nawet przed sobą.


piątek, 10 sierpnia 2012

z odwagą ruszam dalej.

Dziś już z odwagą ruszam dalej.  
Z odwagą i determinacją. Dlaczego?

Moje dochody dzięki programom partnerskim wzrosły. Wciąż jednak potrzeby są znacznie większe od dochodów. I nie dlatego, że ja sama pozwalam sobie na więcej. Wzrastają ceny, a dom mieszkalny w przeciwieństwie do domów inwestycyjnych jest wiecznie rosnącym pasywem. Obecnie wszystkie ceny windują w górę z prędkością światła. I ja mam tego dość. Pracowałam za komuny, płaciłam podatki. Dziś płacę i z renty i z programów partnerskich i mówią mi,  że młodzi na mnie pracują. Wychowałam dwójkę dzieci, dla których nie było i nie  ma czegoś takiego jak brak pracy. Mają i pracę na etacie i własną działalność. Płacą nie małe podatki i jeszcze większy ZUS aniżeli ja, chociaż gdy ja miałam swoją działalność ZUS brał mi bardzo dużo. Dziś mówią mi, że młode pokolenie na mnie pracuje? A ja bym zapytała? - Gdzie moje pieniądze przez lata odkładane? Gdzie odsetki z oszczędności?

Dlaczego moje dzieci mają płodzić dzieci, jak się im to już dyktuje nie (tylko patrzeć jak wyjdzie ustawa nakazująca) z potrzeby naturalnego instynktu, lecz z konieczności. Aby tylko miał na nich kto pracować? Wkrótce ludzie bezdzietni będą wyrzutkami społeczeństwa - coś takiego już było. 

Tylko ktoś, kto nie ma podstawowej wiedzy  finansowej może dawać się mamić obietnicami renty z ZUS-u czy  OFE. Mnie też zabierają na to OFE pieniądze,  jeszcze teraz.  Jeśli jest OFE takie jakie jest, to mogą w nie wierzyć tylko ludzie którzy nie poznali  Towarzystw Ubezpieczeniowych  np. z Anglii, Austrii itd. Czy Polska jest tak daleko od Europy?

W każdym razie ja postanowiłam - DOŚĆ. Moje dzieci też nie muszą tak pracować na tych pasożytów z wygodnych stołków, którzy żyją za nasze pieniądze w luksusie, sobie przyznają milionowe odszkodowania, a nam dają ochłapy - Z naszych ciężko zapracowanych pieniędzy. Że wspomnę jeszcze o niszczeniu przedsiębiorców, czy choćby okradaniu ludzi z ich własności, jak np. ostatnio słyszę, zabiera się jeziora od pokoleń należące do rodzin - bez odszkodowań.

Dlatego dziś popieram projekt Agrabli, który zrzesza klientów, producentów, handlowców i usługodawców.

środa, 24 lutego 2010

Scalać rodzinę


Dwie Babcie, dwóch Dziadziusiów, Mamusia, Tatuś i dzieci - Idealna, pełna rodzina. Czy idealna?

Jeśli rodzice nie mieszkają samodzielnie, a dzielą dom wspólnie z jednymi z rodziców, na harmonię w tej rodzinie duży wpływ mają dziadkowie mieszkający z nimi. Niejednokrotnie nie biorą pod uwagę, jak wielki mają wpływ na rodzinną atmosferę, a tym samym na poczucie bezpieczeństwa w rodzinie.

Babcia, dziadzio, powinni się zająć własnym życiem i w żadnym wypadku nie ingerować w życie dzieci - jeżeli nie umieją odpowiednio "ingerować" - Na ich życzenie. Ingerencja może sięgać tych granic, które scalają Nową - Młodą rodzinę.

Młoda rodzina powinna wiedzieć, że scalać i łączyć mogą ich rodzinę wspólne zainteresowania, cele, dążenia, plany. Jakże błędnie wiele młodych małżeństw sądzi, że najważniejsze jest zadbać o komfort w domu, zapominając i bezpieczeństwie i miłości - dziś i jutro.

Trwają w wyścigu szczurów, tylko dlatego, że nie wiedzą jak się z niego wyrwać. Często mówią - "Moje dziecko (dzieci) muszą mieć lepsze życie niż ja miałem / miałam." Tymczasem to dziecko jest jeszcze malutkie i najmniej interesuje je najnowszej generacji telewizor, zmywarka w kuchni, i cała ta inteligenta instalacja w domu. Jedyne czego ono chce dziś, to spokojny dom, miła atmosfera, kochający się rodzice, ciepły piec, jedzenie - miłość. Wszystko to, co daje poczucie bezpieczeństwa. Śmieszy mnie, gdy słyszę - "Moje dziecko musi mieć wszystko" i widzę rodziców kupujących nowy wózek - podczas gdy mogliby kupić używany, czy przyjąć od kogoś bliskiego za darmo. Śmieszy mnie gdy widzę, że nie przyjmą od nikogo używanych ciuszków na swoje pierworodne dziecię, bo ich dziecko musi mieć nowe.

ZARAZ - o kogo tu chodzi? Czy naprawdę o dziecko?

W rok, dwa po zawarciu związku małżeńskiego młode małżeństwo ma już komfortowo wyposażony dom i mnóstwo kredytów w bankach. W następne dwa do sześciu lat przychodzi na świat ich pierwsze dziecko i rosną kredyty. I niestety nie ubywa ich. Wraz z wzrostem komfortu w domu i wzrostem dzieci przybywa wydatków. Dom, wbrew temu to sądzimy nie jest aktywem lecz jest pasywem. Wyciąga z kieszeni pieniądze. Inaczej byłoby gdyby w te pierwsze lata małżeństwa młodzi ludzie żyli skromniej a zajęli się tworzeniem aktywów.

Cudownie jest, gdy mogą mieszkać z rodzicami, a jeśli już mieszkają osobno, to cudownie jest gdy oni są i mogą pomóc. POMÓC a nie ingerować w ich życie. Nawet jeśli już jest małe dziecko. Ono naprawdę nie potrzebuje nic więcej poza miłością i poczuciem bezpieczeństwa. To nie dla niego są te wszystkie nowe wózki, łóżeczka, ciuszki i leżące zabawki. To próżność i bezmyślność jego rodziców. To jest:


poniedziałek, 26 października 2009

Inwestowanie na rencie



Wreszcie książki. cd. z e-kobieciarnia
Założyłam sobie konto internetowe - Inteligo. Zarejestrowałam się w kilku programach partnerskich, i zaczęłam sobie powoli zarabiać, co jest dobrym sposobem na podniesienie dochodów rencisty. Mogą z tej metody robić biznes ludzie młodzi, dlaczego nie my? Przecież też mamy mózgi i wiele potrafimy się nauczyć.
Dlaczego konto Inteligo? Kiedyś inwestowałam w fundusze w PKO/CREDIT SUISSE. Przejście na rentę zbiegło się z początkiem studiów córki, i liceum syna, co wiązało się z dużymi wydatkami. Zebrane pieniążki na funduszach musiałam wybrać... Dziś, nadszedł czas na ponowne inwestycje, a że jestem osobą wygodną, więc konto Inteligo, obsługujące między innymi fundusze inwestycyjne. Ponadto, konto potrzebne jest do wypłat z pracy w pp. Wprawdzie miałam już i mam, konto w Millennium, lecz jak dla mnie to konto nie jest tak wygodne w obsłudze internetowej... Jednak warto je mieć... nie zgubiłam jeszcze karty inteligo, ale zdarzyło się, że byłam przekonana o tym, przelałam więc pieniążki na Millennium i wybrałam - potem kartę inteligo znalazłam w oddzielnej (rzadko używanej) części portmonetki :) Ale... nie to jest głównym tematem tego posta.
Wróćmy więc do tematu "Wreszcie książki" jako mojej pasji. Nadszedł czas na pozycje motywacyjne, a po nich na pozycje inwestycyjne. Kiedy rozpoczynałam współpracę z pierwszym programem partnerskim, nie było mnie stać nawet na kupno jednej książki. Dziś korzystam nawet z pakietów promocyjnych, a to z tej przyczyny że:
  • Inwestycje w fundusze to pierwszy krok w inwestycje
  • Oczekuję większych i szybszych zysków
  • Chcę samodzielnie zarządzać swoimi finansami

Jeżeli sądzisz, że w Twoim przypadku to już nierealne, powiem Ci - Też tak sądziłam, jeszcze 3 lata temu. Dziś nie tylko douczam się dzięki tematycznym publikacjom a jeszcze traktuję to jako podstawy przed wielkim szkoleniem pt. Zawód Inwestor Giełdowy. A zaczynałam od takich publikacji jak:
    1. Hamulce sukcesu »
    2. Inwestuj we własny dług »
    3. Bogać się, kiedy śpisz »
    4. Wprowadzenie do gry na giełdzie walutowej Forex »
    5. Forex - Podstawy Giełdy Walutowej »
    6. GPW I - Giełda Papierów Wartościowych w praktyce »
    7. Psychologia zdrowego rozsądku »
    8. Życie to jest teatr »
Oczywiście nie były to pierwsze zakupione przeze mnie pozycje, bo zanim do tego dojrzałam musiałam wpierw uwierzyć, że w Internecie (w szczególności w złotym programie partnerskim) zarobię na tyle by było mnie stać inwestować najpierw 50 zł. potem 100 i więcej...

środa, 16 września 2009

najwyższe Aktywa rencisty - Czas



Czym jest Program Partnerski Bogatego Ojca? - Czyli .... Moje nowe odkrycie w Internecie.

Zasada działania programu jest bardzo prosta. Partnerzy polecają stronę internetową Bogatego Ojca, jego książki, gry albo biuletyn, a w zamian za to od każdej sprzedaży otrzymują wysoką prowizję. Średnia wartość zamówienia wynosi ponad 100 zł, a prowizje sięgają 15%, więc na każdym zakupie poleconego klienta przeciętnie zarabiasz 15 zł. Jednym z najbardziej popularnych produktów jest gra Cashlow 101. Za sprzedaż każdej gry otrzymasz prowizję w wysokości prawie 50 zł. W ten sposób łatwo możesz uzyskać prowizję od 250 do 2 500 zł miesięcznie, a nawet więcej.
  • Zacznij zarabiać od razu, bez żadnego ryzyka. Udział w Programie Partnerskim jest bezpłatny i nie musisz nic kupować.
  • Wysokie prowizje. Z Partnerami dzielimy się po równo: blisko połowa zysku z każdego sprzedanego produktu przeznaczona jest na prowizje.
  • Zarabiaj 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu. Nawet gdy śpisz, czy jesteś na wakacjach. Prawdziwy przychód pasywny.
  • Ucz się i twórz swój własny system biznesu Program Partnerski został tak zaprojektowany, aby jednorazowo wykonana praca zapewniła Ci przychód pasywny. Dodatkowo otrzymasz wyłączny dostęp do materiałów szkoleniowych i jako pierwszy dowiesz się o najnowszych produktach i promocjach Instytutu Praktycznej Edukacji.
W Programie Partnerskim Bogatego Ojca nie musisz sprzedawać! Wystarczy, że będziesz zapraszał do zapoznania się z naszą stroną, artykułami Roberta Kiyosaki i poradami jego doradców lub zachęcisz do zapisania się na biuletyn Myśl i Wzrastaj w Bogactwie. Możemy również specjalnie dla Ciebie przygotować płytę CD-ROM z prezentacją gry i fragmentami książek, którą możesz powielić i rozdawać.